Wyszukuję w ciągu dnia same wolne chwile, żeby przysiąść nad krzyżykami, w związku z tym sporo już widać. Brakuje mi trochę nici, stąd takie plamy kolorów. Ostatnio weszłam do pasmanterii, pan zapytał się mnie w czym może mi pomóc, na to ja, że tylko wezmę mulinkę, a pan na to: "ale wie Pani, że są trzy rodzaje?", no zdębiałam i odpowiedziałam, że takie rzeczy to ja wiem, facet wziął mnie za zupełnego laika, ale chyba się zorientował, kiedy wyciągnęłam kartkę z numerami, już chyba zajarzył, że siedzę
w tym
po uszy.
Haftuje się wspaniale!!!!
MADLINE-posiadam tamborek, ten kwadratowy, ale używam go sporadycznie do mniejszych haftów, a tych jak widać u mnie ostatnio bardzo mało.


