wtorek, 15 lutego 2011

BEZ

Perypetie ciążowe I trymestru sprawiły, że nie mam ochoty na haftowanie, najmniejszej. Dziś uporządkowałam trochę muliny i tyle. Mam nadzieję, że za miesiąc wszystko minie i nabędę większej energii do życia, haftowania i czegokolwiek. Narazie największą ochotę mam na położenie się i pójście spać, właściwie zasypiam razem z moim dzieckiem.

Przeglądam ulubione blogi i zazdroszczę zapału do nowych robótek.

Pozdrowienia!!!

czwartek, 3 lutego 2011

MALUTKIE


Coś małego z Cross Stitchera,wczoraj otrzymałam resztę mulinek, niestety nie mam zbytniej ochoty na haftowanie a to ze względu na moje samopoczucie w pierwszym trymestrze ciąży, chodzę zmęczona, ospała i męczą mnie nudności.

Na szczęście pracuję teraz tylko po 4 godziny, gdyż moja praca wymaga spędzania czasu przy komputerze a w firmie kobiety ciężarne mają w związku z tym skrócony czas pracy. Bardzo mnie to cieszy, bo mogę więcej odpocząć i pobyć z Emilkiem, ale kiedy położę go spać to sama mam ochotę się położyć.

czwartek, 27 stycznia 2011

PREZENTY W RAMACH WYMIANKI


Takie oto słodkości otrzymałam dziś od Agaty w ramach wymianki książkowej.

Agato bardzo Ci dziękuję, mąż juz zachamęcił kawę i czekolady do picia :)

ŚPIOSZKI


Skończone, wyprane i wyprasowane, przy tym ostatnim pomagał mi synek. Mężowi ten obrazek bardzo się podoba.

Przeznaczenie znajdzie pod koniec września, kiedy przyjdzie na świat nasze drugie dziecko. Dziś oficjalne potwierdzenie podczas USG, 5 tydzień i 6 dzień ciąży - kwiaty od męża, od dziecka zazdrość, bo on też chce mieć dzidziusia w brzuszku.

środa, 26 stycznia 2011

WYMIANKA KSIĄŻKOWA

Taką paczkę w ramach wymianki książkowej przygotowałam dla Inviernity. Przesyłka szczęśliwie dotarła.

piątek, 21 stycznia 2011

NA FINISZU


Już pozostało mi malutko, może w ten weekend albo w przyszłym tygodniu skończę te anioły i wezmę się za coś nowego, tego etapu starej i nowej pracy nie mogę się nigdy doczekać.

Chyba znów sporo wolnego przede mną, nasz Emilek ma anginę i musi jeszcze pobyć nieco w domu, ja mam lepsze warunki w pracy, żeby pójść na l4, może to i dobrze, bo w pracy same zmiany, oczywiście nie na lepsze.

W naszym życiu też zmiany, ale o tym jeszcze cicho sza...

środa, 12 stycznia 2011

ANIOŁOWIE


Powoli powoli zbliżam się do końca, ciekawa jestem jak to będzie wyglądać po całej obróbce typu pranie i prasowanie. Niestety nie uniknęłam błędów. Tło robię dwoma nitkami półkrzyżykiem a całe krzyżyki potrójną nitką. Jak to się prezentuje? bo ja mam trochę mieszane odczucia.

W życiu prywatnym gonitwa w pracy, synka widuję tylko rano, więc z utęsknieniem wyczekuję weekendu, który zacznie się już od wolnego piątku, który cały spędzę z Emilkiem. Wybieramy się po niebieskie lubisie, o których mój mały mówi już od kilku dni :) w sobotę basen a potem może odwiedziny u znajomych. Uwielbiam rodzinne weekendy.