piątek, 20 kwietnia 2012

TUSAL-KWIECIEŃ

Kwietniowy słoiczek ma już sporo niteczek, haftuję i haftuję codziennie ponad godzinę. Postępy w KUCHNI już bardzo niedługo, gdyż zostały same backstitche. Połowa obrazka za mną a ja już myślę co będę haftować po jego ukończeniu, nie mogę się już doczekać.
W końcu cieplej, życzę wszystkim dużo słońca!

czwartek, 12 kwietnia 2012

KUCHNIA (6)

Oj długo zbierałam sie do tego posta a raczej do zrobienia zdjęcia, brak czasu non stop. Ostatnio dzieciaki były chore, więc nie dało się nic zrobić ale już jest lepiej. Nnie wiem czy to ten rok przestępny czy może coś innego ale z każdej strony słyszę, że ktoś choruje, nawet mój tata wylądował w szpitalu.
Przechodząc do haftu, coraz bardziej mi się podoba to co powstaje na kanwie, zaczęłam już 5 część, więc właściwie można powiedzieć, że jestem w połowie...dopiero :)
Hafcik zabrałam do rodziny na święta, choć mało czasu było to i tak troszkę podgoniłam, oczywiście, kiedy dzieci już spały.
Miałam moment, że chcialam odłożyć ten haft i zabrać się za coś małego dla pań w przedszkolu w ramach podziękowań, choć czerwiec za 2,5 miesiąca ale wybiorę już z tego co mam w szufladzie).

piątek, 23 marca 2012

KUCHNIA (5)


4 obrazek w toku, właściwie to pozostało mi sporo białego, trochę niebieskiego, zielonego i oczywiście backstitche, które nadadzą charakteru i kolejny obrazek będzie ukończony (jeśli tylko moja już półroczna Lusia będzie dalej tak ładnie spała rano - po zaprowadzeniu starszego Emila do przedszkola). Niestety wieczorem padam na twarz i haftowanie kończy się już po półgodzinie, bo oczy same mi się zamykają.

Wiem, że nie zamieszczam teraz postów zbyt często, ale regularnie odwiedzam wszystkie ulubione blogi.

TUSAL-MARZEC

W moim słoiczku troszkę nitek przybyło. przybyła też wiosna, więc więcej czasu, zwłaszcza w weekend spędzam z dziećmi na placu zabaw.

wtorek, 28 lutego 2012

KUCHNIA (4)


W końcu mogę zaprezentować trzecią skończoną część obrazka, wczoraj przemogłam się i dokończyłam stawianie ostatnich krzyżyków i backstitchy a to oznaka zdrowienia. Faktycznie czuję się o wiele lepiej, czekam tylko na osłuchanie jutro przez lekarza i informację, że dalej mogę karmić moją malutką. Próby karmienia jej sztucznym mlekiem spełzły na niczym, ona po prostu wie, co dla niej najlepsze, mleko prosto od mamy :) Dziękuję wszystkim za życzenia zdrowia.

Ale wracając do haftu, ukończona jest już 1/3 obrazka i moim zdaniem wygląda imponująco, bardzo fajnie haftowało mi się ściereczkę w kratkę i widelec. Teraz będzie trochę ciężej z utrzymaniem kanwy, muszę pomyśleć, żeby ją jakoś pozwijać.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!!!!

wtorek, 21 lutego 2012

TUSAL- LUTY


Oto mój słoiczek tusal-owy, uważam, że już sporo zapełniony, niestety od 4 dni nic do niego nie wrzuciłam, dlaczego?
Wiecie jak to jest złapać wirusa od przedszkolaka? ja niestety wiem i oby nigdy Wam się nie przytrafił. Od 4 dni gorączka nawet 39,3 stopnia, uporczywy kaszel a teraz jeszcze nie mogę mówić  a mam małą Łucję, która na szczęście jest zdrowa, mam nadzieję, że dzięki karmieniu piersią.
Tak więc haftowaniu odeszło w siną dal, marzę o byciu zdrową i pełną sił.

niedziela, 5 lutego 2012

PODAJ DALEJ

Do tej zabawy zaprosiła mnie moja wierna czytelniczka Madline.
Na czym polega zabawa?

Wymień 5 kosmetyków bez których nie ruszasz się z domu.

Zasady zabawy:
- podać 5 kosmetyków bez których nie wychodzisz z domu,
- podać nazwy firm, można dodać zdjęcia,
- info kto Cię zaprosił do zabawy,
- zaprosić kolejne 5 blogów do zabawy.

Kosmetyki kupuję w drogerii Rossmann, kiedyś używałam sporo kosmetyków z firmy Yves Rocher. Z Rossmanna zawsze wynoszę jakiś kosmetyk firmy ISANA, które są dostępne tylko w tym sklepie. Kosmetyki w mojej opinii są dobrej jakości a cena naprawdę jest powalająca, np. żel pod prysznic za 5 zł? no kto by się nie skusił.

- pomadka ochronna - bez niej nie ruszam się z domu, usta bardzo szybko mi pierzchną czy to latem czy zimą.
- tusz do rzęs - rzadko się maluję, ale jeżeli już to nie zapominam o tuszu do rzęs, jestem bardzo zadowolona z tego firmy Maybelline Colossal (taki żółty) używa go też moja teściowa.
- balsam do ciała - firmy Isana oliwkowy
- krem do rąk - firmy Isana również oliwkowy
- perfum - lubię perfumy sygnowane przez Celine Dion.

Niestety blog zwariował i nie chciał mi zamieszczać większej ilości zdjęć, ale mam nadzieję, że każdy zagląda do Rossmanna i widywał kosmetyki ISANA.

Do zabawy zapraszam wszystkich, którzy mają na to ochotę, przepraszam, ale nie będę nikogo wyznaczała.