Ukończony kociak, trochę mi z nim zeszło bo właściwie mogłam czasem poświęcić na niego tylko pół godziny dziennie, kiedy dzieci już spały. Łucja w dzień rzadko sypiała (dziś to sobie odbija i mam czas na blogowanie), więc nie miałam czasu na krzyżyki.
Haft na lekko beżowej kanwie, kolory dobierałam sama, jest tu i DMC, Profilo, Anchor, Ariadna i Madeira, więc wszystko co mogło się znaleźć. Sam kot i hamak haftowane krzyżykami, reszta pół krzyżykami, trochę miałam z nimi problem, bo zby naciągnęłam kanwę, ale na fotce chyba tego nie widać. Backstitche dobijające, ale efekt jest świetny.

