czwartek, 1 grudnia 2011

KOT W HAMAKU (1)

Ukończony kociak, trochę mi z nim zeszło bo właściwie mogłam czasem poświęcić na niego tylko pół godziny dziennie, kiedy dzieci już spały. Łucja w dzień rzadko sypiała (dziś to sobie odbija i mam czas na blogowanie), więc nie miałam czasu na krzyżyki.
Haft na lekko beżowej kanwie, kolory dobierałam sama, jest tu i DMC, Profilo, Anchor, Ariadna i Madeira, więc wszystko co mogło się znaleźć. Sam kot i hamak haftowane krzyżykami, reszta pół krzyżykami, trochę miałam z nimi problem, bo zby naciągnęłam kanwę, ale na fotce chyba tego nie widać. Backstitche dobijające, ale efekt jest świetny.

ZAKUPY

Do nowego haftu muliny Anchor oraz pisak, którego już dawno nie używałam a do pracy o której niebawem będzie mi bardzo potrzebny, bo będzie ona sporych rozmiarów i już samo moje liczenie nie pomoże. Zakupy w HobbyStudio.

sobota, 26 listopada 2011

TUSAL 2012

A tak się zastanawiałam co ja zrobię z moim TUSAL-owym słoiczkiem z tego roku, na szczęście Cyberjulka poraz kolejny organizuje TUSAL. Bardzo się cieszę, bo żal wyrzucać wszystkie ścinki a pięknie prezentują się w słoiczku. Ciekawa jestem tylko, czy mój słoiczek nie okaże się za mały na cały rok, bo naprawdę postaram się poświęcić mojej pasji na tyle na ile będę mogła i pozwoli mi na to rodzinka.

piątek, 25 listopada 2011

KOT W HAMAKU


Powinnam pokazać ZABAWKI, ale brakuje mi tylko małego niewyhaftowanego kawałeczka, czekam na brakującą mulinę, więc w oczekiwaniu zaczęłam taki mały przerywnik, bo kolejny haft planuję znowu sporych rozmiarów.
Spodobał mi się ten kot, bo sama chętnie bym wypoczęła w takim hamaczku, a ponadto jest to sporo pół krzyżyków, więc powinno pójść szybko, żeby tylko doba była dłuższa.

TUSAL-LISTOPAD

czwartek, 17 listopada 2011

CANDY


To candy organizuje oczywiście Orin a nie ja, ja się tylko tam zapisałam.
Dziekuję Ci Marina.

czwartek, 10 listopada 2011

ZABAWKI (6)

Nie mam na to czasu, no naprawdę nie mam, moja córa jest tak apsorbująca (czytaj jest "głodomorkiem"), że mam ochotę tylko się położyć. Kiedy dzieci już pójdą spać a zdarza się to dopiero około 20:30 ja wtedy siądę nad krzyżykami na pół godziny a czasem na mniej. Tak więc ten obrazek jeszcze przez chwilę pozostanie nie ukończony a przede mną sporo tła a to takie nudne.

MADLINE - doszłam do wniosku, że najpierw obowiązek a potem przyjemność, więc sprzątam, piorę, prasuję, szykuję obiad a dopiero potem siadam nad haftem lub do komputera. W przeciwnym razie z niczym nie zdążę a robię to oczywiście między karmieniami, przebieraniem i spacerami.