I już widać ogonek, tylko tyle mam do pokazania, mam nadzieję niedługo skończyć ten obrazek. Szybciutko niestety nie idzie, ale zostało już tylko kilka kolorów i to mnie pociesza, więc brnę z tym królikiem do przodu.
Ogromnie dziękuję za to wyróżnienie Iskierce, zwłaszcza, że moje blogowe wpisy pojawiają się ostatnio naprawdę bardzo bardzo rzadko. Mało czasu na haftowanie, choć nie powiem, nadrabiam, nadrabiam, zmierzam ku końcu w obu haftach, tak więc myślę już o czymś następnym.
Wyróżnienie kieruję do wszystkich odwiedzających i pozostawiających komentarze. Bardzo Wam dziękuję.
Można by zadawać sobie pytanie "kiedy ja to skończę?" już wiele osób w komentarzach pisało, że z niecierpliwością oczekuje końca tego haftu, ja również, ale jeszcze sporo przede mną. Ciekawe czy zdążę przed grudniem, bo to właśnie w grudniu zeszłego roku zaczęłam przygodę z tym haftem i przyznam się, nigdy tak długo nie haftowałam jednego obrazka.
Połowa już wyhaftowana, bardzo bardzo podoba mi się ten wzór, przeznaczony oczywiście dla chłopca, tylko kiedy ja go skończę? hmmm, powiedzmy, że wrzesień, to może będzie dobry czas. Narazie wakacje, obowiązki domowe i oczywiście dzieciaki moje kochane.
Wokoło naszego bloku dźwigi, wszędzie budują. Słoiczek pięknie się zapełnia, choć bardzo powoli. Na wyjazd oczywiście haft zabrany, ale tam raczej odsypiałam niż haftowałam.