Kończę, kończę, zabrakło mi jednak białej nitki, zamówiłam jeszcze DMC do nowego obrazka, chyba już widać co na nim będzie.
Ostatnio haftuję bardzo pomału, w ciągu dnia prawie wcale a wieczorem parę krzyżyków i oczy mi się zamykają.
Przed nami wakacje, dwójka dzieciaczków w domu, w tym jeden nie śpiący, więc zostaną tylko wieczory, trzeba będzie się sprężać.
Dziękuję za wszystkie komentarze i pozdrowienia.