środa, 2 października 2013

JUST MARRIED (2)


Obraz już nabiera koturów, gdybym tylko mogła więcej haftować, ale...
Życie zmienia nam się jak w kalejdoskopie - nowa praca, przedszkole dla małej, która pomimo naszych niepokojów wspaniale się adaptuje. Zmiany, zmiany, zmiany, oby tylko na lepsze.
Prawo jazdy a raczej egzamin teoretyczny to jakaś masakra, kto zdawał na nowych zasadach, ten wie.

pozdrawiam wszystkich odwiedzających i przepraszam, bo raczej nie będę tu częstym gościem.

6 komentarzy:

  1. Zapowiada siępiekna pamiątka. Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg :)) Pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale jestem ciekawa jak ten hafcik się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje spóźnione komentarze świadczą o jednym że nie jesteś sama w tym zabieganiu - ja nie mam pojęcia na czym to polega,że czas tak przyspieszył po urodzeniu dzieci:)
    Pozostaję mi życzyć Ci dużo czasu na haft :) Ten naprawdę będzie cudny.

    OdpowiedzUsuń